Poznaje faceta, wiążemy sie ze soba. Po jakimś 1,5 roku zachodze w ciąze i przeprowadzam się do niego. Przestawiam całe swoje życie, żeby w marcu tego roku usłyszec wraz z naszą(a według prawa tylko moja, bo facet nigdy jej nie uznał w urzędzie) 4 letnia córka, że mamy wypi... z jego domu i życia. Na moje pytanie gdzie mamy iść odpowiada, że jego to nie obchodzi i że jak dla niego to możemy iść nawet pod most. Zgodnie z życzeniem( a raczej żądaniem) wyprowadzamy się do mojej przyjaciółki a po tygodni mieszkania u niej do moich rodziców do innego miasta. Facet zaczyna się nami interesowć dopiero po naszym wyjeździe z miasta. Nagle kocha mnie i córke i co dziwne nagle ma ochote uznać dziecko. Odpuszcza po dwóch tygodniach i moich usilnych tłumaczeniach, że ja już do niego nie wróce. Kontakt zrywa się okolo 1 kwietnia. "TATUŚ" oddzywa się na Wielkanoc i 15 maja(urodziny dziecka)- wysyła sms-a z życzeniami dla dziecka. Przez 2 miesiące od naszej wyprowadzki czyli od 20 marca nie interesuje się córka, wysyła tylko 2 sms , nie dzwoni,nie daje żadnych pieniędzy na dziecko i nagle dzisiaj dziecko pocztą dostaje paczkę( "TATUŚ" w miedzy czasie otrzymał wezwanie do sądu wraz z kopią pozwu, w którym było napisane, że matka dziecka wnosi o ustalenie ojcostwa, pozbawienie praw rodzicielskich( z powodu braku zainteresowania dzieckiem) oraz alimenty. Paczka przychodzi za zwrotnym potwierdzeniem odbioru( jak by dziecko mogło je podpisać :/) A w paczce jest mały miś wartości jakichś 10-15 zł i list od "taty" napisany przez babcie (Bo tacie ciężko było napisać parę słów do dziecka :/) I ten facet zarzuca mi, że to ja bez powodu wywiozłam dziecko i oderwałam od ukochanego taty i dziadków. I jak ja tak mogłam bo przecież on jest takim wspaniałym ojcem. Już mam dosyć tego jego pseudo ojcostwa, a tu jeszcze przede mną sprawa w sądzie i na pewno parę numerów, które wywinie szanowny "tatuś". Ehhhh
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów